Aktualne 4 minut

Jak „Nadwarciański Młyn” buduje sąsiedztwo w centrum Poznania

Centrum sprzyja pędowi. Biegniemy na tramwaj, naciskamy klakson, żeby zdążyć przed czerwonym światłem. Tak właśnie wygląda codzienność na Starym Mieście w Poznaniu. I właśnie w takiej przestrzeni działa Centrum Inicjatyw Lokalnych „Nadwarciański Młyn”. To miejsce, które przypomina, że obok nas mieszkają ludzie, którzy nie są tylko lokatorami, lecz sąsiadami.

Zadanie, którego podejmuje się Fundacja „Młyn Wsparcia” nie należy do łatwych. To właśnie ludzie zrzeszeni w tej organizacji stoją za projektem „Nadwarciańskiego Młynu”, który działa w jednej z najbardziej dynamicznych części Poznania. Więcej jest w niej turystów i studentów, niż stałych mieszkańców wiążących z tym miejscem swoją przyszłość. Większość mieszkań jest wynajmowana, a życie na Starym Mieście bywa traktowane jak etap przejściowy, trampolina do kolejnego adresu. Właśnie w takiej przestrzeni Centrum Inicjatyw Lokalnych „Nadwarciański Młyn” konsekwentnie przypomina, że sąsiedztwo nie powstaje samo, lecz wymaga czasu, uwagi i regularnych spotkań.

Centrum działalności stanowi niewielki, 42-metrowy lokal znajdujący się przy ul. Mostowej, który potrafi w mgnieniu oka zamienić się w prawdziwy młyn. Stąd jego nazwa. Zadaniem fundacji jest inicjowanie działań sprzyjających spotkaniom, integracji i oddolnym pomysłom mieszkańców. W dzielnicy charakteryzującej się dużą rotacją pełni rolę przestrzeni, w której może narodzić się sąsiedzka współpraca. Ma być także buforem pomiędzy szybkim, korporacyjnym trybem życia a potrzebą budowania relacji i rodzinnych wartości. – Najważniejsze jest dla nas to, żeby ludzie czuli, że to jest ich miejsce - mówią osoby stojące za projektem Centrum Inicjatyw Lokalnych „Nadwarciański Młyn”. - Nie narzucamy gotowych rozwiązań. Słuchamy i sprawdzamy poprzez działania, czego naprawdę potrzebują mieszkańcy.

Podstawą działalności  „Nadwarciańskiego Młyna” są warsztaty rękodzielnicze i kreatywne, które cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Uczestniczą oni w zajęciach z tworzenia świec zapachowych i ozdób sezonowych, przez pracę z masą porcelanową czy proste rękodzieło. Zajęcia mają charakter otwarty, często nie wymagają wcześniejszych zapisów, a tym bardziej umiejętności. Ich największą wartością jest spotkanie. - Przy wspólnej pracy bardzo szybko znikają bariery. Ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać, nawet jeśli wcześniej się nie znali. Nagle okazuje się, że mieszkają klatkę obok siebie i często mijali się na światłach - podkreślają społecznicy.

Istotną częścią oferty są także działania skierowane do dzieci. W 2025 roku Fundacja zorganizowała zajęcia wakacyjne, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Lista rezerwowa była ponad dwukrotnie dłuższa, niż liczba dostępnych miejsc, co wyraźnie pokazało, jak bardzo w centrum miasta brakuje bezpłatnych działań dla najmłodszych.

W ramach przygotowanego wcześniej programu w trakcie tygodniowych półkolonii odbyły się zajęcia kreatywne, zabawy terenowe oraz wycieczki do muzeów, które pozwalały dzieciom odkrywać Poznań w nowy sposób. Jednym z odwiedzonych miejsc było Rogalowe Muzeum Poznania, gdzie zabawa w trakcie warsztatów łączyła się w umiejętny sposób z poznawaniem wielkopolskiej tradycji. - Dzieci bardzo przeżywały wycieczki. Z rodzicami często nie mają czasu na to, żeby pójść do muzeum, mimo tego że znajduje się tak blisko. Fajnie, jeśli dziecko wróci do domu i powie do rodziców, że chciałoby pójść tam z nimi - zaznaczają założyciele fundacji.

Działalność Centrum Inicjatyw Lokalnych nie ogranicza się wyłącznie do okresu wakacyjnego. W trakcie roku szkolnego „Nadwarciański Młyn” prowadzi także poniedziałkowe odrabianki, czyli otwartą przestrzeń wsparcia edukacyjnego. Dzieci mogą tu odrobić lekcje, skorzystać z komputera i materiałów biurowych lub po prostu popracować w ciszy. - To nie są korepetycje w tradycyjnym rozumieniu. Udostępniamy miejsce, w którym dziecko może liczyć na pomoc w zrozumieniu tematów trudnych także dla rodziców. Wielu z nas nie pamięta ułamków, nie potrafi wytłumaczyć pojęć fizycznych. Staramy się zorganizować osobę, która ma wiedzę i umiejętności, żeby wytłumaczyć to w prosty sposób - podkreślają pomysłodawcy inicjatyw.

Szczególnym wyróżnikiem działalności „Nadwarciańskiego Młyna” są inicjatywy oddolne, zgłaszane przez samych mieszkańców Starego Miasta. Fundacja wspiera je organizacyjnie i finansowo, umożliwiając realizację pomysłów wynikających z realnych potrzeb lokalnej społeczności. Powstały w ten sposób spotkania dla nowych kobiet w mieście, działania rodzinne oraz warsztaty prowadzone przez lokalnych pasjonatów. – Moment, w którym ktoś do nas wraca i mówi, że chce zrobić coś własnego, jest dla nas sygnałem, że to miejsce naprawdę działa – mówi inicjatorzy projektu.

„Nadwarciański Młyn” realizuje również działania międzypokoleniowe. Fundacja „Młyn Wsparcia” w swoich działaniach koncentruje się na działaniach senioralnych. I to właśnie seniorzy często pojawiają się na takich zajęciach wspólnie ze swoimi dziećmi i wnukami. - Trzy pokolenia przy jednym stole to obraz, który najlepiej pokazuje sens naszej pracy. Często warsztaty są jedynie pretekstem do spotkania, na które w codziennym biegu po prostu nie ma czasu - zaznaczają założyciele Fundacji „Młyn Wsparcia”.

Centrum rozwija swoją działalność we współpracy z lokalnymi partnerami, m.in. szkołą, która udostępnia przestrzeń na większe wydarzenia i zajęcia taneczne. Rękodzieło powstające podczas warsztatów trafia z kolei na szkolne kiermasze, wzmacniając lokalną sieć współpracy. - Lokalność buduje się z małych gestów i długofalowych relacji - zauważają społecznicy.

Integralnym elementem funkcjonowania fundacji są także diagnozy potrzeb lokalnych, które pozwalają dostosowywać ofertę do zmieniającej się struktury mieszkańców. - Stare Miasto cały czas się zmienia, dlatego my też musimy być elastyczni - podsumowują pomysłodawcy projektu.

Fundacja „Młyn Wsparcia” pełni dziś ważną rolę na mapie lokalnych inicjatyw Poznania. W miejscu, gdzie tempo życia rzadko sprzyja relacjom, Centrum Inicjatyw Lokalnych „Nadwarciański Młyn” tworzy przestrzeń spotkania, współdziałania i sąsiedzkiej obecności. Przedstawiciele fundacji wiedzą, że sąsiedztwo nie rodzi się wtedy, gdy ktoś melduje się na Starym Mieście, a wtedy gdy ludzie zaczynają ze sobą współpracować i siadają przy tym samym stole, aby zrobić coś nowego.

Podziel się tym projektem: